Dziś wyciągam zdjęcia moich zwyklakowych kolczyków z dwóch lat działalności.
Filcóweczki z własnoręcznie kulanych kulek :)
Te zrobiły furorę :) Poszło chyba z osiem par.
Pierwsze "wrapy" - założyłam je na warsztaty wire-wrappingu i nie zostały ocenione źle! :)
Tutaj też powstało kilka par z niewielkimi modyfikacjami.
Lampworkowe "pawie oka" miały kilka amatorek.
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wizytę. Będzie mi ogromnie miło, gdy zostawisz, miły Gościu, po sobie ślad w postaci komentarza.